niedziela, 14 lutego 2016

Rozdział 3: "He won"

Sceny +18

Po kilku dniach zastanawiania się nad tym, czy powinnam to zrobić, czy nie, w końcu zdecydowałam się na zaproszenie Jasona na kolację. Carolyn przekonała mnie, że może byłoby mi łatwiej powiedzieć Jasonowi o Aly, gdybyśmy byli bliżej ze sobą niż teraz i zgodziłam się z tym. Myślę, że gdy będzie czuł się dobrze w moim towarzystwie (a ja będę czuć się komfortowo wokół niego) może przyjmie tę wieść trochę lepiej... Mam nadzieję.

Spojrzałam w górę znad mojego domowo zrobionego makaronu z serem na zegar. Była prawie godzina dziewiętnasta. Jason miał być tu lada chwila. Kiedy skończyłam z moim gotowaniem, sprzątnęłam kuchnię, czekając na Jasona.
I czekałam.
I czekałam.
I czekałam.
Była 20:00.

On mnie kurwa wystawił. Dupek. Kim on uważa, że jest? Teraz naprawdę nie zasługuje, aby spotkać Aly. Jeśli nie może być na czas na jedną pieprzoną kolację-
Moje myśli zostały przerwane dzwonkiem. Przewróciłam oczami, zeskakując z blatu w kuchni. Otworzyłam drzwi, aby zobaczyć nikogo innego jak Jasona McCanna. Miał na sobie czarne obcisłe jeansy, luźną koszulkę i Supry. Muszę przyznać, że wyglądał cholernie dobrze. Wiedziałam już, co w nim widziałam, gdy pierwszy raz go zobaczyłam.
"Miło, że w końcu się pojawiłeś" powiedziałam, opierając się o framugę drzwi.
"Przepraszam, mogę to wytłumaczyć." Skrzyżowałam swoje ramiona i czekałam na jego przewidywane wyjaśnienia. Rozejrzał się niepewnie, po czym odchrząknął. "Mogę wejść?"
Przewróciłam oczami, odsuwając się na bok, aby umożliwić mu wejście do domu. Wszedł do środka i usiadł przy stole w kuchni.
"Ładnie tu" powiedział, rozglądając się dookoła.
"Dzięki" powiedziałam, siadając obok niego przy stole. "Więc?"
"Oh, tak. Więc miałem małą wpadkę z glinami, zanim przyszedłem. Pokazali się w moich drzwiach około szóstej, musiałem się ukrywać przez jakiś czas, dopóki nie wyszli. Oczywiście, kiedy wyszli, byłem już spóźniony czterdzieści pięć minut" westchnął.
"Jest dobrze. Rozumiem."
"Naprawdę?"
Wzruszyłam ramionami. "Pewnie."
"Okey"
"Jesteś nadal głodny?" zapytałam. Jedzenie było zimne i nie było dobre, gdy było odgrzewane.
Wzruszył ramionami. "Nie za bardzo."
"Ja też nie"
"To, co będziemy robić?" zapytał, odchylając się w tył na krześle.
"Nie wiem. Porozmawiamy?" zasugerowałam.
"Brzmi dobrze" powiedział, podnosząc się z krzesła.
"Gdzie idziesz?" spytałam, patrząc jak idzie przez kuchnię do salonu.
"Żeby było bardziej komfortowo" powiedział. "Dołączysz?" uśmiechnął się i usiadł na kanapie.
Westchnęłam cicho i poszłam do niego, usiadłam obok. Ułożyłam jedną nogę pod siebie i odwróciłam swoje ciało w jego stronę, tak aby było wygodniej mi z nim rozmawiać.
"Więc, o czym chcesz rozmawiać?" zapytał, odwracając swoje ciało w moją stronę.
"Cóż, na początek, dlaczego wróciłeś?" przechyliłam głowę w bok.
"Miałem kłopoty, tam gdzie zatrzymałem się wcześniej i policjanci była po mnie tam też. Pomyślałem, że skoro wszystko się uspokoiło, odkąd odszedłem i wiedziałem, że to miejsce jest na tyle dobre, że mogę tu wrócić. Mimo że zaczynam się przekonywać, że to nie był najlepszy pomysł" zaśmiał się.
"Widzę. To zrozumiałe. Prawdopodobnie zrobiłabym to samo, chociaż nie mogę dokładnie zobaczyć siebie mającą problemy z policją."
"Wzór wszelkich cnót?" uśmiechnął się złośliwie.
Zadrwiłam. "Nie. Nie jestem niewinna."
"Nie jesteś?" zaśmiał się.
"Nie. Uprawiałam z tobą seks, nie?" uniosłam brwi.
"Prawda. Kiedy ostatni raz straciłaś tak naprawdę kontrolę? Kiedy ostatni raz zaszalałaś i robiłaś to, co chciałaś?"
"Uh.. W noc, kiedy cię poznałam?" powiedziałam, zagryzając wargę w
zakłopotaniu! Jesteś wzorem wszelkich cnót! Całkowicie jesteś!"
"Nie jestem" broniłam się.
"Tak, jesteś"
"Nie."
"Nie?"
"Nie."
"Udowodnij to" mrugnął do mnie.
Skrzyżowałam ręce na moich piersiach i oparłam się o poręcz kanapy. "Jak chcesz, żebym to zrobiła?"
Przechylił się do przodu, tak że był tylko kilka milimetrów od mojej twarzy. "Pocałuj mnie" szepnął.
Co? Czy on właśnie powiedział, to co myślę? Chce, żebym go pocałowała? Teraz? Rozmawialiśmy tylko przez piętnaście minut. Już, naprawdę?
"Och, daj spokój, to jest nic w porównaniu do tego, co robiliśmy ostatnim razem, kochanie. Ja nie gryzę... mocno" mrugnął. Nie ruszałam się przez kilka chwil, nadal nie miałam pewności co zrobić. Nie chcę, żeby myślał, że jestem jakąś frajerką, która nie umie się zabawić, zawsze, chociaż właśnie taka jestem, ale nie chcę się zachowywać jak dziwka. Poczekaj minutkę. Dlaczego do cholery obchodzi mnie co on o mnie myśli?
"Nie" powiedziałam, odsuwając się trochę od niego.
"Dlaczego?" usiadł prosto i udawał obrażonego, wydął swoją wargę w dół. To było całkiem urocze... Zauważyłam, że tak samo robiła Aly, gdy próbowała mnie przekonać, abym jej coś kupiła. Ona zawsze tak robi. Teraz wiem, po kim to ma.
"Ponieważ. Rozmawiamy dopiero przez nie całe piętnaście minut. Ty dopiero wróciłeś. Spotkałam cię tylko raz w życiu, wtedy byłam kompletnie pijana. Miałam szczęście, że pamiętałam tamtą noc."
Zaśmiał się. "Podoba ci się ten fakt, że pamiętasz tamtą noc?" Uśmiechnął się. Co jest z tym facetem i tym wyrażeniem?
Chciałam mu powiedzieć 'więc, dziwnie by było, gdybym nie pamiętała, kto jest ojcem mojego dziecka.' Ale nie zrobiłam tego, ponieważ nie chciałam, żeby to zrujnowało wszystko.
"Pewnie. To była dobra noc" uśmiechnęłam się, pogrywając z nim.
"Tak. Tak, była. Chcesz to powtórzyć?" Przesunął się bliżej mnie i położył rękę na moim udzie.
"Nie tak szybko, mądralo. Spokojnie." zaśmiałam się.
Również się zaśmiał. "Przepraszam. Więc chcesz się bardziej poznać?" Skinęłam głową. "No dobrze. Powiem ci wszystko, co chcesz wiedzieć. Po prostu zapytaj."
"W porządku. Uh.." myślałam przez sekundę. O co muszę go zapytać? Albo o co chcę go zapytać? Hm. "Co sprawiło, że chciałeś zostać przestępcą?"
"Cóż, w liceum założyłem się z kolegą, że jeśli on prześpi się z moją nauczycielką od przedmiotów ścisłych, która była lesbiją, będę musiał cos zrobić. I wygrał." spojrzał na swoje kolana zawstydzony.
"On się przespał z twoją NAUCZYCIELKĄ OD PRZEDMIOTÓW ŚCISŁYCH, KTÓRA BYŁA LESBIJKĄ?"
Pokiwał głową. "Wtedy powiedział mi, że mam wysadzić opuszczoną kawiarnię na końcu ulicy, jego siostra została tam zgwałcona kilka lat wcześniej. Nienawidził tego miejsca, zawsze, gdy , Więc to zrobiłem. Myślę, że to wszystko było takie.. Ekscytujące. Widząc ten ogień i płomienie. To prawdopodobnie brzmi bardzo źle... Nie wiem. Myślę, że to po prostu rodzaj uzależnienia," Zrobił przerwę, aby wziąć głęboki oddech przed kontynuowaniem. "Chodzi mi o to, naprawdę chcę z tym kończyć. Nie chcę psuć sobie życia i reputacji na to gówno. Chcę wyjść z tego wszystkiego, ale nie wiem jak."
Po wysłuchaniu jego historii było mi go żal. Marnował swoje życie i reputacje na popełnianiu przestępstw. To znaczy, on jest poszukiwany w całym kraju, naprawdę. Nie winię go za chęć skończenia z tym wszystkim. Mimo że nie mogłam pomóc, ale zastanawiałam się, czy spotkanie z Alyssą mogłoby go zmotywować, aby skończyć z tym gównem..
"Nie mogę sobie wyobrazić jak to jest" powiedziałam. "Uczucia zatrzymane w tobie. Nie jest się w stanie zatrzymać tego zwyczaju."
"To na pewno nie jest zabawne. To nie jest łatwe do wyobrażenia. Specjalnie dla Ciebie. Bo... wiesz ... nigdy nic złego nie zrobiłaś." Odwrócił wzrok i zaczął chichotać.
"Poważnie? Zamierzasz przechodzić przez to jeszcze raz?"
Śmiał się. "Och, daj spokój, wiesz, że to prawda."
"Nieprawda."
"Prawda."
Jęknęłam. Pieprzyć to. Pochyliłam się, ujęłam jego twarz w dłonie i połączyłam nasze usta. Pozostawiłam je tam na chwilę, zanim on zaczął oddawać pocałunki. Odsunęłam się.
"Hej, nie dokończyłem!" Jęknął.
"Nie, ale ja skończyłam." wstałam z kanapy i ruszyłam w kierunku korytarza.
"Hej, dokąd idziesz?" zapytał.
"Przygotować się do spania."
"Och" zaśmiał się, podchodząc do mnie, gdy stanęłam w drzwiach do mojej sypialni. "Widzę, co robisz. Próbujesz dostać się do moich spodni, kusząc mnie do swojego pokoju. Może nie jesteś taka niewinna." wyszeptał uwodzicielsko, układając swoje ramiona wokół mojej talii.
"Nie, ty idioto. Jestem zmęczona" uderzyłam go w ramię i weszłam do pokoju.
"Cholera, to jest miłe" powiedział, idąc za mną. Usiadł na łóżku, gdy ja otwierałam szufladę w komodzie. Wybrałam bluzkę na ramiączkach i jakieś spodenki jako piżamę, zanim odwróciłam się w stronę Jasona.
"Myślę, że już czas na ciebie" powiedziałam.
"Już? Właśnie tu przyszedłem" narzekał.
"Jason, jesteś tu już prawie godzinę" powiedziałam mu.
Zaprzeczył "Nie"
Wywróciłam oczami i poszłam do łazienki, która była połączona z moją sypialnią, aby się przebrać. Gdy skończyłam, wróciłam ponownie do sypialni, aby zobaczyć Jasona nadal siedzącego w tym samym miejscu na moim łóżku, tylko tym razem przyglądał mi się... Poprawiłam moją koszulkę. Nie mogłam się bardziej zasłonić, ale mogłam się przyjrzeć jego mięśniom. Jego mięśnie, które były wyraźnie widoczne przez cienką warstwę tkaniny. Kurwa.
"Cholera" oblizał wargi. "Już zapomniałem, jakie niesamowite masz ciało, Carly."
"Zasłoniłam swoją twarz włosami, aby ukryć rumieniec. Nie wyglądałam dobrze. Nie wiem, o czym on mówił.
"Jason, myślałam, że poprosiłam, abyś wyszedł" powiedziałam, zbliżając się do niego.
"Aw, czy naprawdę muszę już iść?" Objął mnie w talii i przyciągnął mnie bliżej siebie, pomiędzy jego nogi.
Przełknęłam ślinę. "Myślę, że możesz zostać trochę dłużej."
Uśmiechnął się. "Tak myślałem. Stajesz się coraz piękniejsza za każdym razem, gdy na ciebie spojrzę, Carl, wiesz o tym?" wyszeptał, po czym zaczął pieścić mój policzek wierzchem dłoni. "Taka piękna."
Moje oczy rozszerzyły się lekko, przełknęłam ślinę, czując gęsią skórkę na całym moim ciele, gdy mnie dotykał. Jego ręce były duże i gładkie, a jego palce długie i lekko krzywe. Pochylił się do przodu i pocałował mnie niebezpiecznie blisko moich ust. Czułam się, jakbym miała zacząć krzyczeć, ale nie zatrzymałam go. Choć nie byłam pewna, czy chcę zobaczyć, jak daleko to się potoczy.
Pochylił się i uwodzicielsko całował mój policzek. "Wiem, że chcesz mnie tak bardzo, jak ja chcę cię Carly. Widzę, jak na mnie patrzysz." Wyszeptał mi do ucha, po czym przygryzł jego płatek. Pozostałam spokojna, nadal nie ośmielając się poruszyć. Gdy zauważył, że nie stawiałam oporu, pochylił się ponownie i pocałował delikatnie moje usta. Odsunął się i oblizał wargi, patrząc mi w oczy. Pocałował mnie ponownie, ale ja byłam za bardzo zszokowana, aby coś zrobić. Jason przechylił głowę, trzymając jedną rękę na moim policzku. "Pocałuj mnie, Carly." Powiedział, zanim pocałował mnie ponownie.
Tym razem oddałam pocałunek taką energią, jaką on pocałował mnie. Czułam jego język na mojej dolnej wardze i otworzyłam lekko ust. Jęknął i odsunął się nagle, wstając i stanął naprzeciwko mnie. Usiadłam na łóżku i czekałam na jego następny ruch. Jason wplątał swoją rękę w moje włosy, trzymając mnie mocno i ponownie naparł na moje usta. On traktował mnie teraz tak szorstko i z jakiegoś powodu podniecało mnie to jeszcze bardziej.
Jason zjeżdżał pocałunkami w dół mojej szyi, zanim dotarł do końca mojej szyi, mój czuły punkt, ssał go mocno. Jęknęłam, a moje ręce przytrzymywały go tam. Czułam jego uśmiech przy mojej skórze. Czując się na siłach, przeniosłam swoje ręce pod jego koszulkę, podciągając ją w górę, aby mógł ją ściągnąć przez ramiona, tak aby był nagi od pasa w górę. Moje ręce gładziły każdy centymetr jego mięśni, gdy on kontynuował całowanie i ssanie mojej szyi. "Jason..." jęknęłam.
Odsunął się i zaczął powoli unosić mój top w górę. Pchnął swoje biodro po mojej nodze, przez co mogłam poczuć jego męskość przez materiał jego jeansów. Dyszałam, gdy on ściągnął ze mnie mój top, zostawiając mnie tylko w staniku.
Jason pchnął mnie na łóżko i zawisł nade mną. Choć chciałam tego, nadal wiedziałam, że to jest złe. Jason i ja tak naprawdę znaliśmy się od kilku godzin. Cóż, przynajmniej jeśli zliczy się cały ten czas. Mimo że byliśmy dorośli i był ojcem mojego dziecka.
Jason zatrzymał moje myśli, gdy ponownie nade mną zawisł i złączył swoje usta z moimi. Jęknęłam w miękką teksturę jego języka, który gładził moje podniebienie. Trzymałam ręce przy sobie, leżałam pod nim jak martwa ryba. Nie byłam pewna gdzie mam umieścić swoje ręce.
Justin chyba to zauważył, trzymał moje ręce, prowadząc je do jego włosów, gdy on całował moją klatkę piersiową do mojego stanika. Przygryzłam wargę, czując jego ręce pod sobą i odpinające się zapięcie. Zakryłam swoją klatkę piersiową, jak tylko mój stanik spadł i usiadłam szybko, odwracając się plecami do niego świadomie.
Klęknął za mną, umieszczając pocałunki na moim ramieniu. "Carly, kochanie, nie ukrywaj się przede mną." Wyszeptał, układając swoje ręce na moje i delikatnie je ścisnął. Wzięłam głęboki oddech i powoli odsunęłam ręce. Duże, gładkie ręce Jasona zajęły miejsce moich. Oddychał ciężko mi do ucha, gdy masował delikatnie moje piersi. "Połóż się z powrotem kochanie" powiedział i odsunął się tak, abym mogła się położyć. Położyłam się, a on ustawił się tak, że jego twarz była tuż nad moimi piersiami. Jego język krążył wokół mojej brodawki powoli, złośliwie. Jęknęłam, wyginając swoje plecy, próbując nakłonić go, aby wziął go w usta. Cofnął się, gdy ja to zrobiłam.
"Chcesz, abym go ssał kochanie?" spytał, przesuwając powoli kciuk po mojej brodawce. Kiwnęłam głową i spojrzałam na niego. Najpewniej wyglądałam jak sfrustrowany bałagan, a moje majtki były zmoczone w tym momencie. Trzymał swój mocny wzrok na mnie, gdy powoli przejechał językiem po moim sutku, po czym wziął go do ust, zaczynając ssać. Dyszałam, wplątując swoje palce w jego włosy. Jego oczy nigdy nie opuściły moich, gdy zasypywał gorącymi pocałunkami moje piersi. Odsunął się, trzymając swoimi zębami moje sutka, tak, że go pociągnął. Pospieszył się, aby ściągnąć moje spodenki. Jego ręka pieściła wewnętrzną część moich ud, zbliżając się coraz bliżej do mojej kobiecości. "Dotknij mnie Jason." wymamrotałam w jego usta. Użył trzech palców, pocierając moją łechtaczkę, małymi szybkimi ruchami przez majtki. Oderwałam się od pocałunku, aby jęknąć i poruszałam biodrami z jego palcami. Jason usiadł powoli, a ja zmarszczyłam brwi. Wyluzowałam się, gdy jego palce poruszały się szybciej i mocniej. "Oh... Jason..." wyjęczałam, czując motylki w moim brzuchu. Jason szybko ściągnął moją bieliznę, a jego usta zajęły miejsce palców. Dyszałam, nie spodziewając się tego, wygięłam plecy. Wplątałam swoje palce w jego włosy, trzymając go przy sobie. "Jason... proszę nie przestawaj" błagałam. Odsunął się i spojrzał na mnie. "Nie będę" wyszeptał uwodzicielsko i seksownie, po czym wznowił swoje działania. Po pewnym czasie przyjemność wróciła, a moje biodra delikatnie ściskały twarz Jasona. Jednak on i tak pozostał w tym samym miejscu.
"Jason... Jason! O mój Boże, o mój Boże!" krzyknęłam, dochodząc przy jego ustach. Bez wysiłku, wylizał moją ekstazę. Zostawił delikatny pocałunek na mojej kobiecości, po czym podniósł się i delikatnie mnie całując. Drżałam, gdy pochylił się nade mną i pocałował mnie. Trzymałam jego duży biceps, gdy jedną swoją rękę umieścił przy mojej głowie, a drugą gładził moje udo, gdy się we mnie wsunął. Odgłos ulgi i bólu przeszedł przeze mnie. Zignorowałam ból, koncentrując się na przyjemności.
Czułam jego ciężki oddech przy mojej skórze, gdy poruszał biodrami w przód i w tył. Przejechałam paznokciami po jego spoconych plecach. Usiadł na swoich kolanach, ciągnąc mnie tak, aby mój tyłek spoczął na jego udach. Uniósł jedną moją nogę, a drugą ręką chwycił moje biodra, wbijając się we mnie mocniej. Jęczałam głośno, gdy zdałam sobie sprawę, że wchodzi we mnie głębiej w tej pozycji. Wszystko do mogłam zrobić w odpowiedzi to jęczeć, jak on mnie pieprzył. "Powiedz moje imię" nakazał, spowalniając swoje ruchy. Jęknęłam, nie chciałam, aby przestawał. "Jason.." jęknęłam. Jason znów zaczął szybko poruszać biodrami. Westchnęłam z ulgą, ściskając jego przedramię. Poruszył biodrami przy mnie, ruch ten spowodował, że jego męskość ocierała się o moją łechtaczkę, jęknęłam, aby złapać powietrze i wygięłam plecy w łuk. Ruchy Jasona stały się niedbałe i pośpieszne, gdy ciężko pracował, aby doprowadzić mnie do punktu kulminacyjnego. Zauważyłam lekki połysk potu na jego ciele.
"Carly... Boże... jesteś tak cholernie dobra kochanie" wyjęczał. Kiwnęłam głową, zgadzając się z nim i zamknęłam mocno oczy, gdy przez moje ciało przeszedł drugi orgazm. Jason wydał męski jęk, wysuwając się ze mnie i dochodząc na moich nogach. "Kurwa.." odetchnął, zanurzając swoje palce w spermie i przeniósł je do moich warg. Rozpaczliwie złapałam jego dłoń, zaczynając ssać jego palce. Przyglądał mi się, przygryzając wargę. "Dobra dziewczynka" szepnął, pochylił się i pocałował mnie w czoło. Jason położył się obok zachwycony, próbując unormować oddech. Jednak ja jeszcze z nim nie skończyłam i chciałam mu zaimponować. Usiadłam na jego biodrach i ułożyłam się tak, abym mogła zjechać łatwo w dół. Jason otworzył oczy i spojrzał na mnie zaskoczony "Widzę, że przejmujesz kontrolę. Dobrze kochanie. Ujeżdżaj mnie." powiedział, opierając swoją głowę o poduszkę. Schowałam kosmyk włosów za ucho, poruszając biodrami w przód i w tył w stałym tempie. Ręce Jasona spoczywały na moich udach. "Dalej kochanie. Mocniej. Spraw, abym jęczał." Powiedział, patrząc mi prosto w oczy. Delikatnie się kołysał z powodu moich ruchów, leżał tam tylko, pozwalając mi robić z jego ciałem co chciałam. Zaczęłam poruszać biodrami w górę i w dół zaciskając swoje wewnętrzne ścianki wokół niego. Jason jęknął i chwycił mnie za pośladki. "O kurwa.." wymamrotał, kiedy spojrzał na mnie.
"Prawie doszedłem.." wyszeptał. O Boże, to jest seksowne. Zaczęłam poruszać swoimi biodrami mocniej, a nasze jęki było słychać w całym pokoju. "Carly... mocniej... szybciej, spraw, aby to łóżko się ruszało kochanie.." błagał mnie i chwycił moje biodra, pomagając mi się poruszać. Poruszałam się mocno i szybko, jak tylko mogłam, zaczęłam czuć ból w boku, ale go zignorowałam.
Jason poruszał swoimi biodrami, a nasze ruchy spowodowały, że łóżko zaczęło się lekko poruszać i skrzypieć. Czułam się tak dobrze, wszystko było jak w niebie, a ja pływałam na chmurce. "Dochodzę.." Nie mogłam nawet dokończyć zdania, gdy mój trzeci orgazm przeszedł przez moje ciało, gdy krzyknęłam jego imię. Byłam całkowicie wykończona, Jason jęknął pode mną, wciąż potrzebował dojść. Mój bok tak bardzo mnie bolał i już wiedziałam, że na dziś to było za dużo, więc wpadłam na inny pomysł. Zeszłam z niego i usiadłam przy nim. Pochyliłam się, łapiąc jego pulsującą męskość w dłonie i włożyłam go do buzi. Jason usiadł, opierając swoje plecy o nagłówek łóżka. Wsunęłam czubek jego męskości do buzi, wolno, ale mocno go ssąc. Przesunęłam głowę w dół jeszcze bardziej, biorąc go do ust, słuchałam jego jęków. "Kurwa, Carly... ssij go dalej kochanie.. O tak.." ścisnął moje ramię, gdy poruszałam swoją głową w górę i w dół coraz szybciej.
Mogłam tylko dopasować połowę jego męskości do moich ust, więc pomagałam sobie ręką. Jason jęczał z każdym oddechem, który brał, a ja wiedziałam, że zaraz dojdzie. "Cholera.. Kto wiedział, że umiesz to robić" zebrał wszystkie moje włosy w rękę i odsłonił moją twarz, aby zobaczyć co robię. Zrobiłam wielką scenę, wkładając go tak głęboko, jak tylko mogłam. Relaksując swoje gardło, wsunęłam go głębiej. Byłam zaskoczona tym, że mogłam to zrobić. Wypuścił chrypiący jęk i chwycił mocniej moje włosy, przez co zaczęło mnie to boleć, ale nie obchodziło mnie to. Niedługo później spuścił się w głąb mojego gardła. Potem jak to połknęłam, oblizałam jego penisa, Jason pociągnął mnie i namiętnie pocałował. Pochyliłam się i pocałowałam jego mięśnie brzucha, powodując, że spuścił na mnie wzrok i uśmiechnął się.
"Myślę, że nie jesteś taka niewinna po tym wszystkim."


                                                                                                                                                  
Hej! 
Wkońcu nowy rozdział, trochę mi z nim zeszło. 
Mam nadzieję, że się podoba i z góry przepraszam za wszystkie błedy. 
Zostawcie komentarze, jeśli się podoba. 
Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz